Sankcja kredytu darmowego. Ile możesz odzyskać i co Cię to kosztuje
Sankcja kredytu darmowego to prawo, dzięki któremu przy błędach w umowie oddajesz sam pożyczony kapitał, bez odsetek, prowizji i innych kosztów. Wyjaśniamy, ile realnie da się odzyskać, ile kosztuje dochodzenie roszczenia i kiedy sąd zwolni Cię z opłat.
Sankcja kredytu darmowego brzmi jak nazwa dla prawników, a chodzi o rzecz bardzo praktyczną: jeśli bank albo firma pożyczkowa popełniła w umowie kredytu konsumenckiego określone błędy, możesz oddać wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek, prowizji i pozostałych kosztów. Innymi słowy, kredyt staje się darmowy. To nie ulga z dobrego serca banku, tylko sankcja przewidziana w ustawie za naruszenie obowiązków wobec klienta.
Temat urósł, bo klienci masowo zaczęli z tego korzystać. W bankach notowanych na giełdzie liczba spraw o sankcję kredytu darmowego wzrosła o około 68 procent rok do roku. Ten poradnik nie tłumaczy krok po kroku, jak napisać oświadczenie ani jak liczyć terminy. Pokazuje pieniądze i prawa: ile realnie możesz odzyskać, ile Cię to kosztuje, ile trwa i kiedy nie zapłacisz nic.
Ile kosztuje samo skorzystanie z sankcji
Zacznijmy od najlepszej wiadomości. Uruchomienie sankcji nie jest sprawą sądową. Wystarczy złożyć kredytodawcy pisemne oświadczenie, że korzystasz z sankcji kredytu darmowego. Takie pismo nie podlega żadnej opłacie. Możesz je wysłać listem poleconym albo złożyć osobiście, a jedyny realny wydatek to znaczek i wydruk. Nikt nie pobiera prowizji za to, że korzystasz ze swojego prawa.
To ważne rozróżnienie. Samo oświadczenie jest darmowe i to ono zmienia Twoją sytuację prawną. Koszty pojawiają się dopiero wtedy, gdy kredytodawca nie uzna roszczenia i sprawa trafia do sądu. Dopiero wtedy w grę wchodzą opłaty, o których piszemy niżej. Wiele spraw kończy się jednak na etapie przedsądowym albo ugody, więc nie każdy w ogóle dochodzi do opłat sądowych.
Co realnie możesz odzyskać
Sankcja obejmuje wszystkie koszty kredytu poza samym kapitałem. W praktyce chodzi o odsetki, prowizję za udzielenie pożyczki, opłaty przygotowawcze i administracyjne, a bardzo często również koszt ubezpieczenia sprzedanego razem z kredytem. To właśnie te pozycje potrafią stanowić lwią część tego, co spłacasz.
Ile to jest w złotówkach, zależy wyłącznie od Twojej umowy. Przy niewielkiej pożyczce może to być kilkaset złotych, przy większym kredycie gotówkowym rozłożonym na lata koszty bywają liczone w tysiącach, a przy kredytach z wysoką prowizją i drogim ubezpieczeniem nawet w kilkunastu tysiącach. Nie podajemy jednej kwoty, bo każda umowa jest inna. Realną wartość policzysz, sumując wszystkie koszty ponad pożyczony kapitał, które wynikają z Twojej umowy i harmonogramu.
Ważne jest też to, w jaki sposób odzyskujesz pieniądze. Rozróżnij dwie sytuacje:
| Kredyt jeszcze spłacasz | Kredyt już spłacony w całości | |
|---|---|---|
| Co się dzieje | przestajesz płacić odsetki i koszty, oddajesz już tylko pozostały kapitał | żądasz zwrotu tego, co nienależnie pobrano ponad kapitał |
| Realna korzyść | niższe raty, krótsza spłata | zwrot pieniędzy na Twoje konto |
| Od czego zależy kwota | ile kosztów zostało jeszcze do zapłaty | ile kosztów już zapłaciłeś |
W obu przypadkach efekt jest ten sam: ostatecznie oddajesz kredytodawcy dokładnie tyle, ile od niego pożyczyłeś, i ani grosza więcej.
Kiedy sankcja w ogóle Ci przysługuje
Sankcja nie należy się każdemu, kto ma kredyt. Przysługuje wtedy, gdy kredytodawca naruszył konkretne obowiązki informacyjne wobec Ciebie przy zawieraniu umowy. Najczęściej chodzi o braki lub błędy w treści umowy: źle podaną rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, błędnie wskazaną całkowitą kwotę kredytu albo całkowity koszt kredytu, naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów czy pominięcie wymaganych informacji o warunkach umowy.
Ocena, czy taki błąd wystąpił, wymaga porównania Twojej umowy z tym, co ustawa nakazuje w niej zawrzeć. To zadanie dla kogoś, kto zna przepisy o kredycie konsumenckim. Dlatego zanim policzysz, ile odzyskasz, warto najpierw ustalić, czy w ogóle jest podstawa. Umowę można pokazać na dyżurze prawnym albo prawnikowi. Dwie rzeczy warto zapamiętać już teraz: sankcja dotyczy kredytów konsumenckich, czyli tych zaciąganych jako osoba prywatna, a prawo do skorzystania z niej jest ograniczone w czasie i wygasa po roku od wykonania umowy. Dokładne granice tego terminu opisujemy w osobnym poradniku poświęconym terminom i pułapkom.
Ile kosztuje droga sądowa i jakie są opłaty
Jeśli kredytodawca nie uzna oświadczenia, roszczenia dochodzi się przed sądem. Wtedy pojawia się opłata od pozwu. Co do zasady w sprawach o zapłatę opłata jest stosunkowa i wynosi 5 procent wartości przedmiotu sporu, czyli 5 procent kwoty, której się domagasz, przy czym nie mniej niż 30 zł. W sprawach wynikających z umów zawartych z konsumentem, gdy wartość sporu nie jest wysoka, opłaty bywają jednak niższe i ustalone kwotowo. Ponieważ progi i stawki są aktualizowane, dokładną opłatę dla swojej kwoty sprawdź w aktualnej taryfie, czyli w ustawie o kosztach sądowych, albo dopytaj w biurze podawczym sądu. Lepiej sprawdzić, niż wpłacić za mało i dostać wezwanie do uzupełnienia.
Poza opłatą od pozwu mogą dojść inne wydatki, na przykład wynagrodzenie pełnomocnika, jeśli zdecydujesz się na prawnika, a czasem koszt opinii biegłego, gdyby sąd uznał ją za potrzebną do przeliczeń. Nie są to koszty obowiązkowe na starcie, ale warto o nich wiedzieć, planując sprawę. Jeśli wygrasz, sąd co do zasady obciąża tymi kosztami przegranego kredytodawcę, więc część z nich może do Ciebie wrócić.
Osobna kwestia to kancelarie i firmy, które oferują poprowadzenie sprawy w zamian za prowizję od odzyskanej kwoty albo skup roszczenia. To Twoje prawo, więc nie musisz go nikomu odsprzedawać. Zanim podpiszesz taką umowę, policz, ile z odzyskanych pieniędzy realnie zostanie w Twojej kieszeni po odjęciu prowizji, i porównaj to z kosztem samodzielnego działania.
Kiedy nie zapłacisz nic, czyli zwolnienie z kosztów
Jeśli opłata od pozwu jest dla Ciebie realną barierą, prawo przewiduje wyjście. Osoba fizyczna, która nie jest w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku dla utrzymania siebie i rodziny, może złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Do wniosku dołącza się oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania na urzędowym formularzu. Sąd ocenia Twoją sytuację i może zwolnić Cię z opłat w całości albo w części.
To realna ścieżka, z której korzystają zwłaszcza osoby zadłużone, dla których każda złotówka ma znaczenie. Zwolnienie z kosztów nie przesądza wyniku sprawy, ale zdejmuje z Ciebie barierę wejścia. Jeśli Twoja sytuacja finansowa jest trudna, warto o tej możliwości pamiętać od samego początku, a szczegóły dopytać w sądzie albo na dyżurze prawnym.
Ile to trwa
Na czas trzeba spojrzeć dwuetapowo. Samo złożenie oświadczenia działa od razu, a kredytodawca ma czas na ustosunkowanie się do żądania. Część spraw kończy się na tym etapie, w ciągu tygodni albo kilku miesięcy, zwłaszcza gdy dochodzi do ugody. Jeśli jednak sprawa trafia do sądu, trzeba liczyć się z dłuższą perspektywą, zależną od obłożenia konkretnego sądu, zwykle liczonych w miesiącach, a przy odwołaniach nawet dłużej. Warto więc myśleć o tym jak o procesie, a nie jednorazowym akcie, i nie zwlekać, bo prawo do sankcji jest ograniczone w czasie.
Pytania
Ile realnie mogę odzyskać? Wszystkie koszty kredytu poza pożyczonym kapitałem, czyli odsetki, prowizję, opłaty i często koszt ubezpieczenia. Kwota zależy wyłącznie od Twojej umowy, od kilkuset złotych przy małej pożyczce do kilkunastu tysięcy przy większym, drogim kredycie. Ostatecznie oddajesz tylko tyle, ile pożyczyłeś.
Czy skorzystanie z sankcji coś kosztuje? Samo złożenie oświadczenia kredytodawcy jest bezpłatne, płacisz tylko za wysyłkę. Koszty, czyli opłata od pozwu, pojawiają się dopiero, jeśli sprawa trafi do sądu, bo kredytodawca nie uznał roszczenia.
Ile wynosi opłata od pozwu? Co do zasady jest to 5 procent dochodzonej kwoty, nie mniej niż 30 zł, ale w sprawach konsumenckich o niższej wartości opłaty bywają stałe i niższe. Dokładną kwotę sprawdź w aktualnej taryfie kosztów sądowych albo w biurze podawczym sądu, bo stawki się zmieniają.
Co, jeśli nie stać mnie na opłatę sądową? Możesz złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych wraz z oświadczeniem o swojej sytuacji majątkowej na urzędowym formularzu. Sąd może zwolnić Cię z opłat w całości lub w części.
Kredyt już spłaciłem. Czy dostanę pieniądze z powrotem? Tak, jeśli sankcja Ci przysługuje. Wtedy żądasz zwrotu tego, co pobrano ponad pożyczony kapitał, a odzyskana kwota trafia na Twoje konto. Przy kredycie wciąż spłacanym efektem jest z kolei niższa rata i krótsza spłata.
Czy muszę oddawać sprawę kancelarii za prowizję? Nie. Sankcja to Twoje prawo i możesz działać samodzielnie. Zanim podpiszesz umowę z firmą pobierającą prowizję od odzyskanej kwoty albo skupującą roszczenie, policz, ile realnie zostanie w Twojej kieszeni po odjęciu jej wynagrodzenia.
Podstawa prawna
Ustawa o kredycie konsumenckim: art. 45, art. 30 i nast. Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych: przepisy o opłacie stosunkowej i opłatach w sprawach z udziałem konsumentów oraz o zwolnieniu od kosztów sądowych wraz z oświadczeniem o stanie rodzinnym, majątku i dochodach. Aktualne stawki i progi opłat sprawdź w obowiązującej taryfie oraz w pouczeniu sądu.
Gdy wzór to za mało
Jeśli sprawa jest nietypowa albo termin Ci ucieka, wkrótce opiszesz ją w aplikacji ilovlo. Zgłoszą się do Ciebie zweryfikowani prawnicy z propozycją pomocy. Opisanie sprawy jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje.
Opisz swoją sprawęwkrótce