ilovlo
Aplikacja wkrótce
Blog
Długi i komornik

Upadłość konsumencka. Ile kosztuje i czy stracisz mieszkanie

Sam wniosek o upadłość konsumencką kosztuje dziś 30 zł, a jeśli nie masz z czego pokryć postępowania, koszty tymczasowo bierze na siebie państwo. Wyjaśniamy, ile realnie płacisz, co Ci zostaje z majątku i dochodu oraz co dzieje się z mieszkaniem.

Treści redaguje radca prawny

Najczęstszy powód, dla którego dłużnicy odkładają upadłość konsumencką, to dwie obawy: że ich na to nie stać i że stracą mieszkanie. Warto rozłożyć obie na czynniki, bo rzeczywistość jest łagodniejsza od wyobrażeń. Opłata za wejście w procedurę jest niska, a przepisy są tak skonstruowane, żeby brak pieniędzy nie zamykał drogi do oddłużenia. Mieszkanie bywa sprzedawane, ale nawet wtedy dłużnik nie zostaje bez środków na nowe lokum.

Ten poradnik pokazuje pełny rachunek: ile realnie płacisz, kto pokrywa pozostałe koszty, co Ci przysługuje i ile z majątku zostaje przy Tobie.

Ile kosztuje samo wejście w procedurę

Opłata sądowa od wniosku o upadłość konsumencką jest symboliczna i wynosi obecnie 30 zł. Dla porównania, w zwykłej sprawie cywilnej opłaty liczy się w setkach i tysiącach złotych. Tutaj ustawodawca celowo ustawił poprzeczkę nisko, żeby sama bariera finansowa nikogo nie odstraszyła.

To jedyna kwota, którą musisz wyłożyć na starcie. Nie płacisz z góry za syndyka ani za prowadzenie postępowania. Jeśli składasz wniosek samodzielnie przez system Krajowego Rejestru Zadłużonych, nie ponosisz też kosztów prawnika. Ponieważ taryfy bywają aktualizowane, dokładną kwotę opłaty sprawdź w systemie KRZ przy składaniu albo w pouczeniu, żeby wpłacić dokładnie tyle, ile trzeba.

Kto płaci za resztę postępowania

Postępowanie kosztuje więcej niż 30 zł. Trzeba wynagrodzić syndyka, pokryć koszty obwieszczeń i bieżące wydatki. Tyle że tych pieniędzy nie wykładasz Ty na początku. Pokrywa się je przede wszystkim z Twojego majątku, który syndyk spienięża w toku sprawy.

Kluczowe jest to, co dzieje się, gdy majątku nie ma albo nie starcza. Wtedy koszty postępowania, łącznie z wynagrodzeniem syndyka, tymczasowo pokrywa Skarb Państwa. To znaczy, że brak pieniędzy nie jest przeszkodą w ogłoszeniu upadłości. Państwo wykłada środki, a potem odzyskuje je w ramach planu spłaty, jeśli taki zostanie ustalony. Dla osoby bez majątku i bez dochodów oznacza to, że realny koszt wejścia w procedurę zamyka się w owych 30 zł.

Wysokość wynagrodzenia syndyka ustala sąd, biorąc pod uwagę nakład pracy i stopień skomplikowania sprawy. Nie ma jednej stałej kwoty, więc nie podajemy tu widełek co do złotówki. Jeśli chcesz poznać orientacyjny rząd wielkości w swojej sytuacji, zapytaj o to na dyżurze prawnym albo poszukaj w pouczeniu do postanowienia sądu.

Co Ci zostaje z dochodu

Ogłoszenie upadłości nie oznacza, że nagle zostajesz bez środków do życia. Jeśli pracujesz, syndyk może zająć część Twojego wynagrodzenia, ale na podobnych zasadach jak komornik, czyli z zachowaniem kwot wolnych od zajęcia. Część pensji jest chroniona i musi Ci zostać na życie. Świadczenia takie jak 800 plus, alimenty czy niektóre dodatki co do zasady również są chronione.

To ważna różnica w myśleniu o upadłości. Jej celem nie jest zostawienie Cię bez niczego, tylko uporządkowanie sytuacji: to, co przekracza minimum niezbędne do życia, idzie na spłatę wierzycieli, a reszta zostaje przy Tobie. Dokładny zakres tego, co wolno zająć, zależy od Twoich dochodów i sytuacji rodzinnej, więc w razie wątpliwości warto to skonsultować.

Czy stracisz mieszkanie

To najczęstsza obawa dłużników, więc odpowiedzmy na nią wprost. Jeśli jesteś właścicielem mieszkania lub domu, wchodzi ono do masy upadłości i co do zasady może zostać sprzedane przez syndyka, żeby zaspokoić wierzycieli. Upadłość nie pozwala więc jednocześnie umorzyć długów i zachować całego majątku.

Prawo przewiduje jednak zabezpieczenie, które w praktyce ratuje ludzi przed bezdomnością. Jeżeli syndyk sprzedaje mieszkanie albo dom, w którym mieszkasz, z uzyskanej kwoty wydziela się dla Ciebie pieniądze na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, odpowiadające przeciętnemu czynszowi najmu za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy. Innymi słowy, dostajesz środki na wynajem lokum na najbliższy rok czy dwa. O dokładnej kwocie w tych widełkach decyduje sąd, patrząc na Twoją sytuację i potrzeby rodziny.

Jeśli nie masz własnego mieszkania, tylko wynajmujesz, upadłość niczego tu nie zmienia. Nie ma czego sprzedać, a umowa najmu toczy się dalej. Warto też wiedzieć, że rzeczy urządzenia domowego niezbędne do codziennego funkcjonowania oraz przedmioty potrzebne do pracy zarobkowej co do zasady nie podlegają zajęciu. Nikt nie zabierze Ci lodówki, łóżka ani narzędzi, którymi zarabiasz.

Co dostajesz w zamian, czyli plan spłaty i umorzenie

Największą korzyścią z upadłości nie jest to, co tracisz, tylko to, co zyskujesz na końcu: uwolnienie od długów. Po spieniężeniu majątku sąd zwykle ustala plan spłaty wierzycieli, dopasowany do Twoich realnych możliwości. Przez określony czas płacisz tyle, ile jesteś w stanie, a po wykonaniu planu pozostała część zobowiązań zostaje umorzona. To właśnie jest ten nowy start.

Plan spłaty ustala się zwykle na okres do trzydziestu sześciu miesięcy. Jeśli jednak sąd uzna, że doprowadziłeś do niewypłacalności umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa, plan może być dłuższy, w praktyce nawet do kilku lat. Konkretny czas i wysokość rat zależą od Twojej sytuacji, dlatego dobrze jest znać orientacyjne ramy, ale ostateczne liczby wynikają z postanowienia sądu.

W wyjątkowych sytuacjach, gdy jesteś trwale niezdolny do jakiejkolwiek spłaty, na przykład z powodu ciężkiej choroby czy wieku, sąd może umorzyć długi bez ustalania planu spłaty. Nie każdy się na to kwalifikuje, ale ta ścieżka istnieje i warto o niej wiedzieć, jeśli Twoja sytuacja jest naprawdę trudna.

Trzeba uczciwie dodać, że umorzenie nie obejmuje wszystkiego. Poza zasięgiem upadłości zostają między innymi alimenty, grzywny i obowiązki naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem. Te zobowiązania trwają dalej, niezależnie od wyniku postępowania.

Ile to trwa

Nie ma jednego, sztywnego terminu. Samo ogłoszenie upadłości przy kompletnym wniosku następuje zwykle w ciągu kilku miesięcy, choć zależy to od obłożenia konkretnego sądu. Potem syndyk spienięża majątek, a jeśli sąd ustali plan spłaty, całość rozciąga się na czas jego trwania. Realnie warto więc myśleć o upadłości nie jak o jednorazowym akcie, lecz jak o procesie, który zamyka się dopiero z umorzeniem długów.

Pytania

Ile realnie zapłacę za upadłość konsumencką? Na starcie tylko opłatę od wniosku, obecnie 30 zł. Dalsze koszty, w tym wynagrodzenie syndyka, pokrywa się z Twojego majątku, a jeśli go nie ma, tymczasowo wykłada je Skarb Państwa. Osoba bez majątku i dochodów realnie zaczyna od tych 30 zł.

Czy jak nie mam pieniędzy, to sąd i tak przyjmie wniosek? Tak. Brak środków nie zamyka drogi do upadłości, bo koszty postępowania są wtedy tymczasowo finansowane ze środków publicznych. To jedno z założeń całej procedury.

Na pewno stracę mieszkanie? Jeśli jesteś jego właścicielem, mieszkanie co do zasady wchodzi do masy i może zostać sprzedane. Ale przy sprzedaży wydziela się dla Ciebie kwotę na wynajem innego lokum, odpowiadającą czynszowi najmu za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy. Nie zostajesz na ulicy z dnia na dzień.

Czy syndyk zabierze mi całą pensję? Nie. Zajęciu podlega tylko część wynagrodzenia, z zachowaniem kwot wolnych, podobnie jak przy komorniku. Minimum niezbędne do życia musi Ci zostać, a wiele świadczeń rodzinnych jest chronionych.

Czy po upadłości znikają wszystkie długi? Nie wszystkie. Po wykonaniu planu spłaty umarza się większość zobowiązań, ale poza umorzeniem zostają między innymi alimenty, grzywny i obowiązek naprawienia szkody z przestępstwa.

Jak długo trwa cała procedura? Ogłoszenie upadłości to zwykle kilka miesięcy, ale całość, wraz z planem spłaty, może trwać do kilku lat. Dokładny czas zależy od Twojej sytuacji i decyzji sądu, dlatego sprawdź go w postanowieniu i pouczeniu.

Podstawa prawna

Ustawa Prawo upadłościowe: art. 4914 i nast., art. 342a, art. 49115 i nast., przepisy o zakresie zajęcia wynagrodzenia i składnikach wyłączonych z masy upadłości. Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych: opłata od wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Wysokość opłaty oraz aktualne kwoty wolne sprawdź w systemie KRZ i w pouczeniu do postanowienia sądu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Gdy wzór to za mało

Jeśli sprawa jest nietypowa albo termin Ci ucieka, wkrótce opiszesz ją w aplikacji ilovlo. Zgłoszą się do Ciebie zweryfikowani prawnicy z propozycją pomocy. Opisanie sprawy jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje.

Opisz swoją sprawęwkrótce