ilovlo
Aplikacja wkrótce
Blog
Odszkodowania

Zaniżone odszkodowanie z OC. Ile możesz odzyskać i co Cię to kosztuje

Ubezpieczyciel z OC sprawcy prawie zawsze wypłaca mniej, niż wynosi realny koszt naprawy. Odwołanie nic nie kosztuje, a odzyskać można nie tylko dopłatę, ale też pojazd zastępczy, holowanie, opinię rzeczoznawcy i utratę wartości auta. Wyjaśniamy widełki kwot, terminy i kiedy przysługuje zwolnienie z kosztów sądowych.

Treści redaguje radca prawny

Po stłuczce, w której winny jest ktoś inny, naprawę Twojego auta pokrywa ubezpieczyciel sprawcy z jego polisy OC. Problem w tym, że kwota z kosztorysu prawie nigdy nie wystarcza na rzeczywistą naprawę. Ubezpieczyciele robią to masowo i liczą na to, że nie sprawdzisz. A samych kolizji policja notuje rocznie ponad 391 tysięcy, więc zaniżona wypłata to nie wyjątek, tylko codzienność.

Najważniejsza wiadomość na start jest taka: pierwszy krok, czyli odwołanie do ubezpieczyciela, nie kosztuje nic. Odmowa dopłaty czy zaniżony kosztorys to nie wyrok, tylko stanowisko jednej strony, której zależy, żebyś odpuścił. Poniżej rozkładamy na czynniki to, co Cię realnie interesuje: ile możesz odzyskać, ile to trwa i ile Cię to kosztuje.

Skąd bierze się zaniżenie

Warto wiedzieć, na czym firma oszczędza, bo to wprost przekłada się na to, o co możesz się upomnieć.

Żadna z tych praktyk nie jest z góry przesądzona na Twoją niekorzyść. To właśnie punkty, w których odwołanie najczęściej przynosi dopłatę.

Odwołanie do ubezpieczyciela nic nie kosztuje

Odwołanie, formalnie nazywane reklamacją, składasz bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy i jest całkowicie bezpłatne. Nie ma opłaty, prowizji ani wpisu. Możesz je złożyć na piśmie, mailem albo przez formularz na stronie. Nie potrzebujesz prawnika i nie ponosisz żadnego ryzyka finansowego. W najgorszym razie firma podtrzyma stanowisko, a Ty i tak zachowasz wszystkie dalsze drogi.

To jest sedno z punktu widzenia portfela. Zanim pomyślisz o kosztach sądu czy pełnomocnika, masz narzędzie, które nie kosztuje nic, a bardzo często wystarcza. Wielu ubezpieczycielom taniej dopłacić niż tłumaczyć się później przed Rzecznikiem Finansowym albo sądem.

Co realnie możesz odzyskać

Dopłata do samej naprawy to często nie wszystko. Przy szkodzie z OC sprawcy należy Ci się zwrot pełnej straty, jaką poniosłeś. Poniższe pozycje traktuj jako listę do sprawdzenia, bo w Twojej sprawie może pasować kilka naraz.

Czego możesz żądaćKiedy zwykle przysługuje
Dopłata do zaniżonego kosztu naprawygdy kosztorys nie pokrywa realnej naprawy częściami oryginalnymi
Zwrot kosztów pojazdu zastępczegogdy auto było niesprawne lub w naprawie, a potrzebowałeś się przemieszczać
Zwrot kosztów holowania i parkingugdy auta nie dało się prowadzić po zdarzeniu
Utrata wartości handlowej autazwykle przy nowszych pojazdach po istotnej naprawie powypadkowej
Zwrot kosztów prywatnej opinii rzeczoznawcygdy była potrzebna, by wykazać zaniżenie wyceny
Odsetki za opóźnieniegdy ubezpieczyciel spóźnił się z wypłatą ponad ustawowy termin

Dwie z tych pozycji ludzie pomijają najczęściej, a potrafią być spore. Pojazd zastępczy z OC sprawcy należy się także wtedy, gdy nie prowadzisz działalności, bo prawo do korzystania z auta jest samodzielną wartością. Utrata wartości handlowej to z kolei realny ubytek: nawet po dobrej naprawie auto z historią wypadku jest na rynku warte mniej i tę różnicę można odzyskać, zwłaszcza przy nowszych samochodach.

Odsetki, o których się zapomina

Ubezpieczyciel zasadniczo ma obowiązek wypłacić odszkodowanie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. Jeśli tego nie zrobił w terminie, od zaległej kwoty należą Ci się odsetki za opóźnienie, liczone aż do dnia zapłaty. Przy większej dopłacie i kilkumiesięcznej zwłoce to realna, dodatkowa suma. O odsetki trzeba upomnieć się wprost, bo firma zwykle sama ich nie doliczy.

Rzecznik Finansowy, tanio, a czasem za darmo

Gdy odwołanie nie przyniosło skutku, kolejnym krokiem może być Rzecznik Finansowy. Możesz złożyć bezpłatny wniosek o interwencję, w którym opisujesz sprawę, a Rzecznik występuje do ubezpieczyciela w Twoim imieniu. Osobną ścieżką jest pozasądowe postępowanie polubowne przy Rzeczniku, które ma doprowadzić do ugody. Obowiązuje tu symboliczna opłata, zwykle rzędu kilkudziesięciu złotych, i w uzasadnionych przypadkach można wnioskować o zwolnienie z niej. Dokładną kwotę sprawdź na stronie Rzecznika Finansowego, bo bywa aktualizowana. To wciąż wielokrotnie taniej niż sąd.

Jeśli trzeba iść do sądu

Gdy polubownie nic nie da się wskórać, zostaje pozew. Tu pojawia się realny koszt, czyli opłata sądowa, ale jest z góry określony i zależy od kwoty, o którą się procesujesz.

Dla roszczeń pieniężnych do 20 000 zł opłata jest stała i ustalona w widełkach, od kilkudziesięciu do około tysiąca złotych, zależnie od wartości sporu. Powyżej 20 000 zł opłata jest stosunkowa i wynosi zwykle 5 procent dochodzonej kwoty. Konkretną stawkę dla Twojej wartości sporu sprawdź w aktualnej taryfie opłat sądowych albo w pouczeniu, bo widełki bywają zmieniane i nie warto zgadywać.

Do tego dochodzą ewentualne koszty pełnomocnika i biegłego. Działa tu jednak ważna zasada na Twoją korzyść: koszty procesu co do zasady ponosi strona przegrywająca. Jeśli wygrasz, ubezpieczyciel powinien zwrócić Ci opłatę, koszt opinii rzeczoznawcy oraz część kosztów zastępstwa według stawek z rozporządzenia. Wielu prawników prowadzi takie sprawy z wynagrodzeniem uzależnionym od wygranej, więc warto o taki model zapytać.

Kiedy przysługuje zwolnienie z kosztów

Jeśli droga sądowa okaże się konieczna, a opłata jest dla Ciebie za wysoka, prawo tego nie ignoruje. Możesz złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, w całości albo w części. Składasz go razem z pozwem, dołączając oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania na urzędowym formularzu.

Sąd zwalnia osobę, która wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów bez uszczerbku dla utrzymania siebie i rodziny. Nie ma jednej sztywnej granicy dochodu, sąd ocenia całą Twoją sytuację. Zwolnienie może być pełne albo częściowe, a odmowa niczego nie przekreśla.

Ile masz czasu

Roszczenie o odszkodowanie z OC sprawcy przedawnia się co do zasady po trzech latach od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Trzy lata to sporo, ale nie warto zwlekać do ostatniej chwili.

Ważne jest to, że samo zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi przerywa bieg przedawnienia, które zaczyna biec na nowo dopiero od dnia, w którym firma na piśmie przedstawi swoje stanowisko. Dzięki temu czas spędzony na odwołaniach zwykle nie zjada Ci terminu. Jeśli szkoda powstała wskutek wypadku będącego przestępstwem, termin bywa znacznie dłuższy, więc gdy sprawa jest poważna, sprawdź to z prawnikiem, zamiast z góry zakładać, że jest już za późno.

Pytania

Czy odwołanie od zaniżonego odszkodowania z OC jest płatne? Nie. Odwołanie, czyli reklamacja składana do ubezpieczyciela sprawcy, jest bezpłatne. Możesz je złożyć samodzielnie, bez prawnika i bez żadnej opłaty.

Czy z OC sprawcy należy mi się auto zastępcze, choć nie prowadzę firmy? Zasadniczo tak. Prawo do korzystania z samochodu jest samodzielną wartością, więc zwrot kosztu pojazdu zastępczego przysługuje także osobom, które używają auta prywatnie. Zakres zależy od okoliczności, więc zachowaj faktury i umowę najmu.

Co to jest utrata wartości handlowej? To realny spadek wartości rynkowej auta po naprawie powypadkowej. Nawet dobrze naprawiony samochód z historią wypadku jest wart mniej i tę różnicę można odzyskać, zwłaszcza przy nowszych pojazdach.

Ile kosztuje pomoc Rzecznika Finansowego? Wniosek o interwencję jest bezpłatny. Postępowanie polubowne przy Rzeczniku wiąże się z niewielką opłatą rzędu kilkudziesięciu złotych, z możliwością zwolnienia w uzasadnionych przypadkach. Aktualną kwotę sprawdź na stronie Rzecznika.

Ile zapłacę, jeśli pójdę do sądu? Opłata zależy od dochodzonej kwoty. Do 20 000 zł jest stała i wynosi zwykle od kilkudziesięciu do około tysiąca złotych, a powyżej tej wartości to zwykle 5 procent dochodzonej sumy. Jeśli wygrasz, koszty co do zasady zwraca przegrany ubezpieczyciel.

Czy mogę żądać dopłaty, skoro nie naprawiłem auta w warsztacie? Zasadniczo tak. Odszkodowanie z OC należy się w wysokości realnego, celowego kosztu naprawy, niezależnie od tego, czy i gdzie faktycznie naprawiłeś auto. Warto to jednak potwierdzić z prawnikiem, bo szczegóły zależą od okoliczności sprawy.

Podstawa prawna

Kodeks cywilny: art. 361 i art. 363, art. 822, art. 817, art. 481, art. 819 i art. 442(1). Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych: przepisy o obowiązkowym ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów i terminach likwidacji szkody. Ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym: art. 6, art. 7 i art. 8 oraz przepisy o postępowaniu polubownym. Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych: art. 13, art. 102.

Czy ten artykuł był pomocny?

Gdy wzór to za mało

Jeśli sprawa jest nietypowa albo termin Ci ucieka, wkrótce opiszesz ją w aplikacji ilovlo. Zgłoszą się do Ciebie zweryfikowani prawnicy z propozycją pomocy. Opisanie sprawy jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje.

Opisz swoją sprawęwkrótce