Jak napisać oświadczenie o sankcji kredytu darmowego
Chcesz sam odzyskać odsetki i prowizję od źle sporządzonej umowy kredytu. Pokazujemy, co dokładnie musi znaleźć się w oświadczeniu o sankcji kredytu darmowego, do kogo je skierować, jak wysłać i co dołączyć, żeby miało moc.
Sankcja kredytu darmowego to prawo, które uruchamiasz sam. Nie robi tego za Ciebie sąd, rzecznik ani żaden urząd. Jeśli w Twojej umowie kredytu albo pożyczki są błędy, o których mowa w ustawie, składasz kredytodawcy jedno pisemne oświadczenie i od tej chwili oddajesz wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek, prowizji i pozostałych kosztów.
Ten poradnik jest o samym piśmie. Pokazujemy, co musi się w nim znaleźć, do kogo je skierować, jak je wysłać i co zachować, żeby później nikt nie mógł podważyć, że i kiedy je złożyłeś. Nie da się tego zrobić telefonem ani wiadomością w aplikacji banku. Potrzebna jest kartka, podpis i dowód wysyłki.
Warto się nie ociągać. W bankach notowanych na warszawskiej giełdzie liczba spraw o sankcję kredytu darmowego wzrosła o około 68 procent rok do roku. Kredytodawcy przygotowali się na to i coraz uważniej wyłapują pisma złożone po terminie albo z brakami. Dobrze napisane oświadczenie to Twój pierwszy i najważniejszy krok.
Zanim usiądziesz do pisania
Wyjmij umowę i miej ją przed sobą. Będą Ci z niej potrzebne dokładne dane: numer umowy, data jej zawarcia, pełna nazwa kredytodawcy oraz Twoje dane jako kredytobiorcy. Jeśli spłaciłeś już kredyt, przyda się też harmonogram albo potwierdzenia wpłat, bo będziesz żądać zwrotu tego, co zapłaciłeś ponad kapitał.
Nie musisz w oświadczeniu udowadniać naruszenia ani prowadzić prawniczego wywodu. Ustawa wymaga samego oświadczenia. Warto jednak wiedzieć, na czym opierasz swoje prawo, bo to samo naruszenie będzie potem sercem całej sprawy. Najczęściej chodzi o jeden z takich błędów w umowie:
- źle wyliczona rzeczywista roczna stopa oprocentowania, czyli RRSO,
- naliczanie odsetek także od skredytowanych kosztów, na przykład od doliczonej do kwoty kredytu prowizji,
- błędnie podana całkowita kwota kredytu albo całkowity koszt kredytu,
- brak wymaganych informacji o warunkach umowy, zasadach zmiany oprocentowania czy kolejności zaliczania spłat,
- opłaty pozaodsetkowe ponad ustawowy limit.
Ocena, czy taki błąd naprawdę wystąpił, wymaga porównania Twojej umowy z tym, co ustawa nakazuje w niej zawrzeć. To dobry moment, żeby pokazać umowę komuś, kto zna przepisy o kredycie konsumenckim, na przykład na bezpłatnym dyżurze prawnym. Samo oświadczenie napiszesz jednak sam.
Co musi znaleźć się w oświadczeniu
Pismo jest krótkie i proste. Nie musi być piękne, musi być jednoznaczne. Powinno zawierać:
- Miejscowość i datę.
- Twoje dane jako kredytobiorcy: imię, nazwisko, adres, a najlepiej też PESEL, żeby kredytodawca nie miał wątpliwości, kogo dotyczy pismo.
- Oznaczenie kredytodawcy jako adresata: pełna nazwa banku albo firmy pożyczkowej i adres do korespondencji.
- Dokładne oznaczenie umowy: jej numer i data zawarcia.
- Wyraźne oświadczenie, że korzystasz z sankcji kredytu darmowego na podstawie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. To jest zdanie, które uruchamia całe prawo, więc napisz je wprost.
- Krótkie wskazanie, na czym polega naruszenie, na przykład że umowa błędnie podaje RRSO albo nalicza odsetki od skredytowanej prowizji. Nie musisz tego rozbudowywać ani dowodzić w piśmie, ale wskazanie podstawy porządkuje sprawę.
- Żądanie: aby kredytodawca rozliczył kredyt jako darmowy, to znaczy zwrócił pobrane odsetki i koszty albo zaliczył je na poczet pozostałego kapitału, w zależności od tego, czy kredyt jest już spłacony.
- Numer rachunku, na który ma trafić zwrot.
- Twój własnoręczny podpis.
Podpis jest kluczowy. Ustawa mówi o pisemnym oświadczeniu, a to oznacza dokument z własnoręcznym podpisem. Zwykły e-mail albo wiadomość w bankowości elektronicznej mogą później zostać zakwestionowane, więc nie idź na skróty.
Do kogo skierować pismo
Adresatem jest kredytodawca, czyli podmiot, z którym podpisałeś umowę. Zwykle to bank albo firma pożyczkowa. Jeśli Twój dług został w międzyczasie sprzedany firmie windykacyjnej, sprawa bywa bardziej złożona, bo oświadczenie o sankcji dotyczy relacji z pierwotnym kredytodawcą. W takiej sytuacji lepiej skonsultować, do kogo i jak je skierować, zanim wyślesz.
Pismo składasz na adres do korespondencji kredytodawcy, a nie do dowolnego oddziału. Sprawdź go w umowie albo na oficjalnej stronie. Jeśli masz wątpliwości, wyślij na adres siedziby wskazany w umowie.
Jak wysłać i co zachować
Cała sprawa rozbija się o to, żebyś umiał wykazać, że i kiedy oświadczenie dotarło. Dlatego sposób wysyłki jest równie ważny jak treść.
Najbezpieczniej wysłać pismo listem poleconym, najlepiej za potwierdzeniem odbioru, i zachować dowód nadania. Liczy się, że oświadczenie do kredytodawcy dotarło, więc potwierdzenie odbioru daje Ci twardy dowód daty. Możesz też złożyć pismo osobiście w placówce i poprosić o potwierdzenie na kopii z datą i pieczątką.
Zawsze zrób i zachowaj kopię podpisanego oświadczenia dla siebie oraz dowód nadania lub odbioru. To one, a nie sam list, są Twoim zabezpieczeniem na wypadek sporu.
Kiedy złożyć oświadczenie
Prawo do sankcji nie trwa wiecznie. Uprawnienie wygasa po roku od wykonania umowy, więc oświadczenie musi trafić do kredytodawcy przed upływem tego terminu. Samo poczucie, że umowa była wadliwa, niczego nie uruchamia, dopóki nie złożysz pisma. Od kiedy dokładnie liczy się ten rok i co się dzieje po jego upływie, opisujemy w osobnym poradniku o terminie i pułapkach. Praktyczny wniosek jest jeden: jeśli podejrzewasz naruszenie, nie zwlekaj z wysyłką.
Co robić po wysłaniu
Złożenie oświadczenia zmienia Twoją sytuację prawną od razu, ale rzadko kończy sprawę jednym pismem. Kredytodawca ma czas na odpowiedź. Może uznać roszczenie i rozliczyć kredyt, ale częściej kwestionuje naruszenie albo podważa termin. Wtedy roszczenia dochodzi się przed sądem, a kosztami tej drogi zajmujemy się w osobnym poradniku.
Do czasu wyjaśnienia sprawy nie dopłacaj rat na dawnych zasadach bez zastanowienia, bo po skorzystaniu z sankcji zmienia się to, co jesteś winien, a niepotrzebne wpłaty komplikują późniejsze rozliczenie. Nie podpisuj też w pośpiechu ugody ani aneksu, który zamyka temat, zanim sprawdzisz, czego się w nim zrzekasz.
Częste potknięcia przy pisaniu
Oświadczenie bez własnoręcznego podpisu albo wysłane wyłącznie e-mailem. Ustawa wymaga formy pisemnej, więc pismo złożone inaczej łatwo podważyć.
Brak dokładnego oznaczenia umowy. Jeśli nie wpiszesz numeru i daty umowy, kredytodawca może twierdzić, że nie wie, czego pismo dotyczy. Przepisz te dane z umowy bezbłędnie.
Brak dowodu wysyłki. Wrzucenie pisma do skrzynki bez potwierdzenia nadania zostawia Cię ze słowem przeciwko słowu w sprawie, w której wszystko zależy od daty.
Wysłanie do złego adresata, na przykład do firmy windykacyjnej zamiast do kredytodawcy, z którym podpisałeś umowę. Jeśli dług był sprzedawany, ustal najpierw, do kogo pismo skierować.
Zbyt wąskie żądanie. Napisz wyraźnie, że domagasz się rozliczenia kredytu jako darmowego, obejmującego wszystkie koszty ponad kapitał, a nie tylko odsetek.
Pytania
Czy oświadczenie muszę pisać na urzędowym formularzu? Nie. Nie ma jednego obowiązkowego wzoru. Wystarczy zwykłe pismo, które wyraźnie mówi, że korzystasz z sankcji kredytu darmowego, i wskazuje umowę. Ważne, żeby było na piśmie i podpisane.
Czy muszę w piśmie udowodnić, że bank się pomylił? Nie musisz dołączać dowodów ani prowadzić wywodu prawnego w samym oświadczeniu. Warto jednak wskazać, na czym polega naruszenie. Dowodzenie zaczyna się dopiero wtedy, gdy kredytodawca zakwestionuje roszczenie i sprawa trafia do sądu.
Czy wystarczy wysłać wiadomość w aplikacji banku albo e-mail? Bezpieczniej nie. Ustawa mówi o pisemnym oświadczeniu, a więc o dokumencie z podpisem. Złóż je na papierze i zachowaj dowód nadania lub odbioru, żeby nie dało się go później podważyć.
Do kogo wysłać pismo, jeśli dług przejęła firma windykacyjna? To sytuacja bardziej złożona, bo sankcja dotyczy umowy zawartej z pierwotnym kredytodawcą. Zanim wyślesz, ustal, do kogo skierować oświadczenie. Warto to skonsultować, żeby pismo trafiło do właściwego podmiotu.
Kredyt już spłaciłem. Jak sformułować żądanie? Napisz, że korzystasz z sankcji i żądasz zwrotu wszystkiego, co pobrano ponad pożyczony kapitał, czyli odsetek, prowizji i pozostałych kosztów, na wskazany numer rachunku. Zrób to w rocznym terminie od wykonania umowy.
Co, jeśli bank nie odpowie albo odmówi? Samo złożenie oświadczenia już zmienia Twoją sytuację prawną. Jeśli kredytodawca nie uzna roszczenia, kolejnym krokiem jest droga sądowa. Zachowaj więc kopię pisma i dowód jego doręczenia, bo będą potrzebne w dalszej sprawie.
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim: art. 45 ust. 1, art. 45 ust. 5, art. 30 i następne oraz art. 29, art. 3. Konkretne numery jednostek i limity sprawdź w aktualnym brzmieniu ustawy, bo bywają nowelizowane.
Wzór pisma do pobrania
Gotowy dokument z podpowiedziami, co wpisać w każdym miejscu. Bezpłatnie, bez zakładania konta.
Gdy wzór to za mało
Jeśli sprawa jest nietypowa albo termin Ci ucieka, wkrótce opiszesz ją w aplikacji ilovlo. Zgłoszą się do Ciebie zweryfikowani prawnicy z propozycją pomocy. Opisanie sprawy jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje.
Opisz swoją sprawęwkrótce